Człowiek zlagrowany




Opracowanie Opowiadań Tadeusza Borowskiego: człowiek zlagrowany.

Tadeusz Borowski w „Opowiadaniach" szkicuje portret „człowieka zlagrowanego" (od niem. lager - obóz). Nie jest to jednostka silna, pełna heroizmu, która potrafi przeciwstawić się złu, zachowując przy tym zasady moralne. Autor przedstawił człowieka jako pozbawionego godności i moralności, ze skazą na naturze ludzkiej. Ukazał pesymistyczną wizję jednostki ludzkiej: bezsilną, obojętną na cierpienie, łatwą do zmanipulowania, skłonną do przystosowania się do życia w każdych warunkach.

Borowski zademonstrował, że człowiek potrafi się zmieniać wtedy, kiedy zmieniają się warunki jego życia i gdy musi walczyć o przetrwanie. Obowiązują wówczas inne zasady, inna etyka. ofiara staje się katem (przykład Andreja musztrującego Żydów, a następnie pozbawiającego ich życia, „Dzień na Harmenzach"), matka wyrzeka się dziecka („Proszę państwa do gazu"), syn prowadzi ojca do komory gazowej („U nas, w Auschwitzu...") ponadto kradzieże, oszustwa, bójki, gwałty są na porządku dziennym. Zmieniają się postawy ludzi, a celem jest zachowanie życia. Więzień, by przetrwać musi być pokorny wobec oprawców, nauczyć się „organizować" jedzenie, kłamać i kraść, co w normalnych warunkach byłoby niedopuszczalne i karygodne. Lecz obóz rządzi się własnymi prawami i takie postawy nie podlegają ocenie.

Autor zastanawia się nad biernością ofiar:

„Jakże to jest, że nikt nie krzyknie, nie plunie w twarz, nie rzuci się na pierś? Zdejmujemy czapkę przed esmanami wracającymi spod lasu, jak wyczytają, idziemy z nimi na śmierć i - nic? Głodujemy, mokniemy na deszczu, zabierają nam najbliższych. Widzisz to mistyka. Oto jest prawdziwe opętanie człowieka przez człowieka. Oto jest dzika bierność, której nic nie przełamie."

Jednocześnie rozumie i usprawiedliwia taką postawę:

„To właśnie nadzieja każe ludziom apatycznie iść do komory gazowej, każe nie ryzykować buntu, pogrąża w martwotę. To nadzieja rwie więzy rodzin, każe matkom wyrzekać się dzieci, żonom sprzedawać się za chleb i mężom zabijać ludzi." (U nas, w Auschwitzu...)

Mówiąc o nadziei, wierzy w powstanie innego świata, w którym będą honorowane prawa człowieka:

„(...) gdyby nie nadzieja, iż ten inny świat nadejdzie, że wrócą prawa człowieka - żylibyśmy w obozie choć jeden dzień?".

 



Chcesz być na bieżąco? Dodaj swój adres e-mail do newslettera!

Wpisz adres E-mail: